Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 268 020 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

śmierć można było tak wytłumaczyć

środa, 20 stycznia 2016 19:40

Tak w Życiu jest że ludzi łączy życie ,ale łączy ich tez śmierć -osób kochanych ,bliskich ,znajomych czy znajomych -naszych znajomych.

Dziś wróciłam z pogrzebu

Wiedziałam , miałam dziwne przeświadczenie ,ze mam być na tym pogrzebie,  brata mojego Przyjaciela duchowego, choć znałam go  tylko z  opowieści .

Zachorował 61 letni człowiek któremu nigdy nic nie dolegało 3miesiace temu

 Dziś nie ma go  między nami.

 Czułam ze mam być na pogrzebie obok  mojego Przyjaciela . Czy byłam tam Jemu potrzebna?- nie wiem,

Wiem ,ze miałam tam być.

Gdy zobaczyłam w kościele, zawsze opanowanego mężczyznę który na zewnątrz wydawało się że trzyma się ,ale znam go od lat, ta śmierć sprawiła ……………

Pomyślałam  widząc Przyjaciela dobrze ,ze tu Jestem, wie ,że nie jest sam .Sama wiem jak w takiej chwili ważne jest zobaczyć Przyjaciół

Niedawno "to" przeżyłam,zmarła mi mama.

 

Usłyszałam w homilii” że Pan Bóg każdego z nas zabiera z tego świata  w najbardziej odpowiedniej dla NAS chwili”

.

Ta śmierć …….. ,…………..ten pogrzeb…………..

 

 Nie wiem czemu ale w jednej chwili idąc w kondukcie żałobnym…Całe moje Zycie dotychczasowe stanęło mi przed oczami i zdałam sobie sprawę ,że z tylu rzeczy ,spraw które robiłam  ,które były wtedy dla mnie ważne są  bez znaczenia

.Tak niewiele jest tych ważnych spraw ..

 A moje życie jest tak bardzo ulotne , jest piękne,.

Jest tak piękne tak ulotne jak sznur ptaków na niebie i zmienne jak klucze którymi ptaki lecą.

 Nasze TU jest lotem ptaka. I w odpowiedniej dla mnie chwili najlepszej dla mnie mój lot się TU skończy.

Czy było mi smutno gdy tak myślałam –nie.

Bo Tak Ma Być. tak JEST.

Tę śmierć- też tak można było tak wytłumaczyć.

 

To co miało miejsce w chwili żegnania zmarłego nad grobem…..Było czymś niesamowitym Gdy w 6stopniowym mrozie ,modliliśmy się nad trumną na cmentarzu, na zimowym zamglonym niebie sypiącym płatkami śniegu zobaczyłam kilka kluczy lecących ptaków.

 Co to były za ptaki ?dzikie -kaczki ,gęsi? Ale one wyglądały jak duże gołębie były srebrzyste.O tej porze roku tyle ptaków? dziwne.Skąd się wzięły?

. Dwa czy trzy razy zmieniały ustawienia kluczy na niebie.Wyglądało to pięknie.

 Modliłam się z zadartą głową.

Chwila była ……………tak wzniosła, taka dziwna, niesamowita.

Było tez to dziwne ,ze gdy przestaliśmy się głośno modlić przelatujące ptaki nad grobem we mgle na niebie jak się nagle pojawiły tak nagle zniknęły.

 

Wracałam do domu po pogrzebie, wśród płatków sypiącego śniegu które ledwie nadążały zbierać wycieraczki .samochodu , myślałam o tym wszystkim czego przed chwilą doświadczyłam

.

Wiedziałam ,ze pojechałam na ten pogrzeb nie dla swojego Przyjaciela by być obok niego ale też dla siebie. A może przede wszystkim dla siebie.

ps

Gdy jadąc zastanawiałam się jakie to ptaki widziałam na niebie o tej porze roku, po mozolnym główkowaniu  pomyślałam ,

” może to emigranci "„

Zaczęłam się do siebie śmiać;-)))))

 

 

oceń
8
0


poniedziałek, 25 września 2017

Licznik odwiedzin:  12 769  

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

O moim bloogu

co było jest co będzie.....co mnie "dotyka"

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 12769

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl